Wspinaczka na szczyt w Osieku

Ja pochodzę z gór, z okolic Zakopanego, i jak na chłopaka z gór przystało, od dziecka lubię się wspinać. Zawsze były to oczywiście szczyty górskie, najpierw przemierzałem pieszo nasze Tatry, potem zainteresowałem się wspinaczką skałkową, a teraz wspinam się na jeszcze inne szczyty.

Razem z dwoma kolegami, zajarani wspinaczką, postanowiliśmy wykorzystać nasze hobby na co dzień i zacząć na tym zarabiać. Zajęliśmy się więc alpinistyką przemysłową. Założyliśmy firmę zajmującą się pracami na wysokości. W szczególności świadczymy usługi czyszczenia elewacji, rozwieszania banerów i reklam, w zimie odśnieżania dachów, a przede wszystkim specjalizujemy się w przycinaniu i pielęgnacji drzew metodą alpinistyczną, bez wykorzystania podnośników, a jedynie przy użyciu sprzętu alpinistycznego. Jesteśmy szczególnie potrzebni tam, gdzie dostęp do drzewa jest utrudniony, lub tam, gdzie wymagana jest bardzo precyzyjna przycinka. Prace arborystyczne najlepiej wykonywać jesienią, gdy zakończy się okres lęgowy ptaków. Właśnie takiego zlecenia – przycinki drzew – podjęliśmy się w Małopolsce. Ponieważ prace miały trwać kilka dni i w różnych miejscach, zatrzymaliśmy się na te parę nocy w Osieku, gdzie znaleźliśmy tanie i przyzwoite noclegi.

 

Wymiana barterowa? Czemu nie!

Właścicielka kwater w Osieku, przyjmując nas na nocleg, wypytała co nieco, skąd jesteśmy, gdzie pracujemy, co nas tu sprowadza itp. Okazało się, że sama ma w obejściu kilka drzew do przycięcia, których gałęzie prawdopodobnie blokowały sygnał Internetu. Nie wiedziała jednak jak się do tego zabrać, jaka pora roku jest odpowiednia, czy trzeba do tego jakichś stosownych zezwoleń. Wyjaśniłem jej pokrótce, jak to się wszystko odbywa. W odpowiedzi zapytała, czy bylibyśmy skłonni wykonać dla niej zlecenie w trakcie naszego pobytu, ale niejako „po godzinach”. W zamian zaproponowała nie kasować nas za noclegi. Stwierdziliśmy, że to całkiem ciekawa opcja i czemu nie? Nie mieliśmy jeszcze wcześniej propozycji takiej transakcji barterowej. 🙂

Jak się później okazało, przycięcie kilku niewielkich gałęzi faktycznie było kluczowe i z Internetem nie było więcej problemów. Dzięki temu my zyskaliśmy nocleg za darmo, a właścicielka nie musiała szukać zleceniobiorcy do przycinki drzew, bo zleceniobiorca trafił do niej sam. 🙂

– Maciej, Zakopane

Komentowanie zostało wyłączone.