Przypadkowy nocleg w Osieku

Zbliża się wiosna, co prawda bardzo, bardzo powoli, ale gdzieś tam ludzie mają wizję, że jest ona już niedaleko. A to oznacza, że powoli zaczynają się zabierać za drobne remonty, odświeżanie mieszkań i jakieś inne działania, by żyło się lepiej i ładniej. Jeszcze Wielkanoc za niedługo. To przecież za miesiąc z hakiem. A ludzie lubią mieć ładne mieszkania na święta, bo przecież rodzina się zjedzie, więc trzeba się pochwalić.

Ja natomiast jestem pracownikiem firmy, która robi meble kuchenne na wymiar. I teraz jest właśnie takie zatrzęsienie zleceń, żeby nową kuchnię na święta sobie wstawić. Ale ludzie zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, że to tak nie wygląda! Oni myślą, że przyjedzie ktoś, pomierzy im mieszkanie, potem wybiorą sobie z katalogu mebelek, trochę dostosują pod siebie, a za tydzień kuchnia przyjedzie i jeszcze najlepiej sama się wstawi do mieszkania! A to wszystko wygląda jednak inaczej. Nie dość, że sam proces produkcji i montażu jest dłuższy niż ludzie sobie myślą, to jeszcze na dodatek okazuje się, że dużo trudniej im się zdecydować i że jednak oni nie wiedzieli, czego tak naprawdę chcą. Czasami od podpisania zlecenia do wstawienia takiej kuchni mijają nawet trzy miesiące! Przecież to też nie są nasi jedyni klienci, mamy inne zlecenia. Ostatnio taki ruch mieliśmy przed Bożym Narodzeniem. Teraz przed Wielkanocą, a potem jeszcze w trakcie wakacji, gdy większość Polaków swój cenny urlop wykorzystuje na remont, zamiast sobie gdzieś pojechać w jakieś fajne miejsce. Taka nasza Polska rzeczywistość.

 

W tym tygodniu pracujemy w Małopolsce

W tym tygodniu szef wysłał nas do Małopolski. Trochę się nazbierało zleceń z tych stron, więc mieliśmy dwa dni na to, żeby objeździć wszystkich klientów i dokładnie pomierzyć im kuchnie. W  międzyczasie mieliśmy się gdzieś kimnąć po drodze, a dokładnie to trafiło na Osiek.

Nie mieliśmy tych noclegów zarezerwowanych wcześniej, w sumie trudno było przewidzieć, gdzie będziemy spać. Ale jechaliśmy i po drodze zobaczyliśmy znak. A co zaszkodzi zapytać. Zapukaliśmy, miła pani otwarła drzwi, pokój dla trzech dostępny jak znalazł. Jeszcze nam powiedziała, gdzie tu najbliżej do jakiegoś sklepu, żeby coś na kolację i na śniadanie sobie kupić. Bardzo dobrze trafiliśmy w tym Osieku na nocleg.

– Mirek
 

Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!

Komentowanie zostało wyłączone.