Kiedyś na ryby…

Osiek znaleziony przypadkiem

Znalazłem się w Osieku służbowo, ale przypuszczam, że zjawię się tutaj jeszcze kiedyś prywatnie.

W zasadzie to Osiek znalazł się na mojej drodze – mojej i moich kumpli. Jechaliśmy załatwić pewne sprawy służbowe, byliśmy w trasie, mieliśmy trochę opóźnienia i stwierdziliśmy, że trzeba się po drodze gdzieś kimnąć, bo było już na tyle późno, że i tak niczego byśmy już o tej porze nie załatwili. Kumpel kierował, a ja szybko na tablecie obczajałem, co mamy w pobliżu i w dobrej cenie. No i tak właśnie trafiliśmy na noclegi pracownicze w Osieku. To taka mała miejscowość w Małopolsce, ale jak na spontaniczny nocleg, to całkiem w sam raz.

Miałem okazję zamienić słowo z właścicielką noclegów i zdradziła mi parę szczegółów dotyczących tej mieściny. Dostałem też parę ulotek do poczytania, żeby się dowiedzieć czegoś więcej. Taki ze mnie ciekawski typ. 😉

 

Ja, żona, dzieci i Osiek – mój pomysł na weekend

Przede wszystkim dowiedziałem się, że Osiek leży w tak zwanej Dolinie Karpia, a to oznacza, że wspomnianego karpia wszędzie tu pełno. Wiem, że Boże Narodzenie już dawno za nami, a zbliżają się inne święta, ale, jak to mówią, karp dobry i od święta. Tak się składa, że lubię łowić ryby, zawsze pamiętam, jak za dzieciaka ojciec mnie zabierał na takie wyprawy. To był taki nasz męski czas sam na sam. Potem też się do tego zapaliłem, jeździłem czasem z kolegami na ryby.

Teraz okazało się, że tutaj wszędzie w okolicy jest pełno łowisk. Podobno niektóre z nich są bardzo atrakcyjne. Zresztą to miejsce, gdzie spaliśmy, też było spoko. Myślę, że jakbym przyjechał tu z całą rodziną, to nikt nie będzie się nudził. Wokół domu jest ogród, jest miejsce na grilla, w ogóle bardzo przyjemna okolica. Żona z dziećmi mogłaby sobie odpocząć i poprzebywać na „łonie natury”, a ja w tym czasie mógłbym iść złowić nam kolację. ? A że w tym domu jest też kuchnia do dyspozycji, to na serio mogłaby to być kolacja. Oczywiście ja musiałbym wziąć na siebie tę najgorszą robotę, czyli całe oporządzenie ryby, bo żona to dopiero dotyka czyste filety, ale trzeba jej przyznać, że potem doskonale wie, co z nimi zrobić!

Tak więc, jak wrócę do domu, to przedstawię jej mój plan. Wydaje mi się, że jak zrobi się trochę cieplej, to nie będzie miała nic przeciwko, żeby wybrać się tutaj na jakiś przedłużony weekend. Także zapisuję sobie numer do pani Basi, myślę, że wkrótce się przyda. ?

– Robert

 

Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!

Komentowanie zostało wyłączone.