Przyjechałyśmy sobie z kilkoma koleżankami na weekend do Osieka. Pewnie zapytacie, co nas skłoniło, żeby pojechać na weekend w połowie marca, kiedy jeszcze na zewnątrz zima, a tu ani na nartach nie pojeździmy, ani nie wygrzejemy się w gorących źródłach… Już tłumaczę. ? Chodzi o to, że Klaudia – koleżanka z pracy całkiem niedługo wychodzi za mąż, jakoś w czerwcu. Oczywiście będzie miała swój właściwy wieczór panieński z przyjaciółkami, ale my – koleżanki z pracy również chciałyśmy po świętować z nią to wielkie wydarzenie! ?
Czemu akurat zdecydowałyśmy się Osiek? A to dlatego, że byłam tutaj jakiś czas temu na wyjeździe służbowym z pracy. To, co zapamiętałam, to to, że są tu bardzo fajne noclegi. Co prawda głównie nastawione są na pracowników, ale przecież nie zaszkodziło zadzwonić i zapytać no i okazało się, że jak najbardziej prywatnie też możemy sobie nocleg zarezerwować. Pamiętam, że pokoje były wieloosobowe i kolorowe, czyli w sam raz na takie okazje. Pamiętam, że okolica była spokojna, a to oznacza, że nikt nam nie będzie przeszkadzać. Pamiętam również, że ceny też były przystępne, a to przecież zawsze ma znaczenie. 🙂
Nie każda przyszła panna młoda ma dwa wieczory panieńskie…
Wyjazd nie był dla Klaudii zupełną niespodzianką, musiała przecież wiedzieć, że gdzieś jedzie na weekend, żeby się spakować. 🙂 Ale za to nic nie musiała szykować, wszystko zorganizowałyśmy my. Zapewniłyśmy ogromną ilość jedzenia, przeróżnych przekąsek i oczywiście alkoholu, bo czym by był wieczór panieński bez pijaństwa?! 😛 Podzieliłyśmy się obowiązkami – zakupy, prezent, pieczenie ciast, przygotowanie sałatek, zrobienie czegoś ciepłego do jedzenia, wyszukanie gier i zabaw, zapewnienie muzyki i ozdób – każda dostała jakieś zadanie specjalne. Zrobiłyśmy sobie wcześniej małe „przeszkolenie barmańskie”, żeby zamiast bezczelnego walenia wódy, popijać sobie kolorowe drinki. Zabrakło jedynie wypadu na miasto, gdzie przyszła panna młoda mogłaby zaczepiać facetów i wykonywać jakieś dziwne, żenujące polecenia. Ale nie każda osoba to lubi, a wyczułyśmy, że Klaudia raczej nie czułaby się komfortowo, taka to skryta dziewczyna. Więc wszystko było przygotowane pod nią, bo to w końcu jej wieczór! Panieński!!! Dzięki temu zrobiłyśmy Klaudii naprawdę niezłą imprezę!! Pewnie długo będziemy ją wspominać, bo byyyyyłooo na serio zaje****e. 😀 A przyszły mąż też powinien być zadowolony, bo w prezencie na „nową drogę życia” dostała od nas odjechany komplet sexi bielizny! 😀
– Marzena
Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!
Komentowanie zostało wyłączone.






