Babcia, córka i wnuk, czyli moja delegacja w Osieku

Zostałam zaskoczona wyjazdem służbowym – myślałam, że w moim wieku się to nie zdarza…. Hi hi 🙂 Szef powiedział, że będę niezbędna, że bardzo mu zależy, żebym pojechała na kilka dni do Osieka i załatwiła, co trzeba. Oczywiście się zgodziłam, bo skoro jestem aż taka niezbędna…

Okazało się, że to wyjazd aż na cały tydzień! To znaczy tydzień roboczy oczywiście – od poniedziałku do piątku. Co ja tam będę robiła przez cały ten czas sama? – Pomyślałam. Szybko wymyśliłam na to jednak rozwiązanie. Zaproponowałam mojej córce wyjazd! Oczywiście wszystko zapłacone z prywatnych środków, nie żeby nadwyrężać szefa. Zresztą i tak by się nie dało, trzeba przecież wypisać druk delegacji i wszystko wyszczególnić.

 

Jak dobrze wypocząć po pracy? W Osieku to łatwe

Tak więc zaproponowałam mojej córce wyjazd. Ona niedawno urodziła syna, jest na urlopie macierzyńskim, jej mąż dużo pracuje, więc nawet nie zauważy, jak na kilka dni ją porwę ze sobą… Hi hi 🙂 Prognozy pogody były wyśmienite, ciepło i słonecznie, na pewno jej i dziecku taka zmiana klimatu na kilka dni dobrze zrobi. Miałyśmy zarezerwowany nocleg w domu dla pracowników w Osieku. Jest to taka wioska, a może małe miasteczko w województwie małopolskim. Dom położony jest na wzgórzu i jest otoczony zielenią. Czego więcej chcieć? Można chodzić na spacery, można siedzieć na ogrodzie, można się wygrzewać w słońcu… Goście mają dostęp do kuchni, która jest we wszystko wyposażona, a to bardzo ważne przy małym dziecku, gdzie co chwilę trzeba coś przygotowywać albo podgrzewać. Jak tylko wracałam z pracy, razem szykowałyśmy jakiś obiad, potem spacerowałyśmy po okolicy albo zasiadałyśmy na leżakach, zajmując się dzieckiem bądź zaczytując się w plotkarskich magazynach…

Nie zdawałam sobie sprawy, że wyjazdy służbowe mogą być takie satysfakcjonujące i przyjemne – oczywiście wszystko zależy od tego, kogo masz obok siebie. Ja miałam córkę i wnuka i brakowało mi takiego czasu spędzonego wspólnie. Na co dzień człowiek taki zabiegany, mnóstwo spraw na głowie, a tu, mimo że w pracy, to jednak mogłam się nacieszyć spokojem po pracy. Czy chcę jechać w kolejną delegację? Oczywiście szefie!

– Renata

Komentowanie zostało wyłączone.