Stało się – wrzesień zapukał do naszych drzwi. I choć na drzewach lśnią jeszcze zielone liście, to lada moment wylądują one u naszych stóp, a powietrze – choć nadal przyjemne – stanie się bardziej rześkie. Rozwiązanie? Dla jednych będzie to zaszycie się pod kocem z parującym kakao w ręce i… oczekiwanie na lato. My polecamy jednak bardziej aktywną wersję, w
W niedzielę 19 sierpnia w Osieku odbywały się dożynki. Co robiłam na tych dożynkach? Co ja w ogóle robiłam w Osieku?! Odpowiedź na to pytanie jest prosta, bo w tym czasie przebywałam tam na mojej delegacji służbowej. Razem z czterema innymi osobami przyjechaliśmy prosto z centrum Wrocławia i nigdy wcześniej nie braliśmy udziału w czymś takim, jak podziękowanie za tegoroczne
Zostałam zaskoczona wyjazdem służbowym – myślałam, że w moim wieku się to nie zdarza…. Hi hi 🙂 Szef powiedział, że będę niezbędna, że bardzo mu zależy, żebym pojechała na kilka dni do Osieka i załatwiła, co trzeba. Oczywiście się zgodziłam, bo skoro jestem aż taka niezbędna… Okazało się, że to wyjazd aż na cały tydzień! To znaczy tydzień roboczy oczywiście
Tak jak wspominałem już wcześniej, przyjechałem do Osieka służbowo, a w ręce wpadła mi mapka Ekomuzeum Doliny Karpia, czyli mapka atrakcji znajdujących się w okolicznych miejscowościach, które zakreślone jedną linią tworzą kształt karpia. Z mapki dowiedziałem się również, że kwatery pracownicze, w których się zatrzymałem, to także agroturystyka „Wichrowe Wzgórze”, oferująca noclegi w ciszy i spokoju, w domu otoczonym zielenią
W trakcie mojego pobytu służbowego w kwaterach pracowniczych w Osieku wpadła mi w ręce ciekawa mapka, która dotyczyła tego miasteczka i jego okolic. Dowiedziałem się, że Osiek należy do tak zwanego Ekomuzeum Doliny Karpia – czyli sieci atrakcji prezentujących dziedzictwo historyczne, kulturowe i przyrodnicze tego regionu, a sama nazwa wzięła się z tego, że są to historyczne tereny połowu karpia.
Słyszałam niejednokrotnie o takim wydarzeniu jak Tydzień Kultury Beskidzkiej, ale nigdy nie zagłębiałam się w szczegóły. Aż tu przyszła okazja – możliwość uczestniczenia i zobaczenia niektórych występów na żywo. Postanowiłam skorzystać, bo czemu by nie? 🙂 Pochodzę z okolic Poznania, a do Małopolski przyjechałam na jedną z wielu podróży służbowych. Często jeżdżę w różne miejsca, a dzięki temu poznaję różne
Czym jest ogród sensoryczny? Takie pytanie nasunęło mi się na myśl, gdy przeglądałam mapkę informacyjną dotyczącą Doliny Karpia. Wymienione tam były pewne oczywiste atrakcje, jak zabytkowe kościoły, izby regionalne, gospodarstwa agroturystyczne, pasieki, pracownie artystyczne itd., no i właśnie między nimi ten tajemniczy ogród sensoryczny, który przykuł moją uwagę. Postanowiłam przyjrzeć mu się trochę bliżej… Zawitałam w okolice Doliny Karpia, gdy
Byłam na delegacji w Osieku, byłam tam od czwartku do wtorku, więc zahaczyło o weekend. Mogłam co prawda wrócić do domu, ale szczerze powiedziawszy – nie miałam takiej ochoty. Zresztą ktoś ze współpracowników wyszukał, że w weekend dzieją się tu Dni Osieka, więc postanowiliśmy się wybrać i zobaczyć, jak takie świętowanie w Osieku wygląda. W sobotę niewiele się tam działo
Mój mąż ma taką pracę, że często musi wyjeżdżać służbowo. Jeździ w przeróżne miejsca, czasami na kilka dni. Przyzwyczaiłam się już do tego, że są takie chwile, kiedy dosłownie wpada do domu tylko po to, by zrobić pranie… Ostatnio jednak trochę inaczej na to patrzę… Ponieważ niedawno urodziłam dziecko. Ja mam łatwą sytuację – na drugą połowę ciąży dostałam zwolnienie
Jak to dobrze, że w niektórych firmach dział planowania działa sprawnie i nie dość, że z wyprzedzeniem wiesz, co cię czeka, to jeszcze to się na bank nie zmieni. Ja już od kwietnia wiedziałam, że w pewien konkretny, czerwcowy tydzień będę „stacjonować” w Oświęcimiu na wyjeździe służbowym. Tak się też złożyło, że akurat po tym tygodniu nastąpił weekend, w którym