Dni Osieka nas skusiły…

Byłam na delegacji w Osieku, byłam tam od czwartku do wtorku, więc zahaczyło o weekend. Mogłam co prawda wrócić do domu, ale szczerze powiedziawszy – nie miałam takiej ochoty. Zresztą ktoś ze współpracowników wyszukał, że w weekend dzieją się tu Dni Osieka, więc postanowiliśmy się wybrać i zobaczyć, jak takie świętowanie w Osieku wygląda.

W sobotę niewiele się tam działo dla nas, bo był rajd rowerowy, a my bez rowerów, więc postanowiliśmy wybrać się nad wodę, zająć się trochę innym „sportem”. Chłopaki z pracy łowią ryby, a tu w okolicy jest od groma zbiorników wodnych, łowisk właśnie, wiec można powiedzieć, że do wyboru, do koloru. Zresztą ta część Małopolski słynie z hodowli i połowu, w szczególności karpia. Posiedzieliśmy trochę, ale tacy z nich rybacy, że nic jakoś się nie nawinęło na wędkę. 😛 Wieczorkiem wybraliśmy się na Dni Osieka zobaczyć, co się dzieje, jak wygląda zabawa taneczna, no i z nadzieją, że coś przekąsimy. Zazwyczaj na takich imprezach są jakieś food trucki albo stanowiska z regionalnymi przysmakami. Wypiliśmy też kilka piwek, to i tańczyło się lepiej. 😉

W niedzielę działo się już więcej. We wczesnych godzinach to wiadomo, bardziej taki piknik rodzinny. Występy dzieciaków na scenie, wesołe miasteczko, baloniki, malowanie twarzy, loterie fantowe i te sprawy. Klasycznie, jak na wszystkich takich świętach chyba, był występ orkiestry dętej. Ale za to nie zabrakło stoisk gastronomiczno-piwnych. 😀 Można też było skosztować karpia – co się chłopakom nie udało go złowić…

 

Największe polskie gwiazdy koncertują w Osieku

Wieczorem zrobiło się ciekawiej, bo na scenie odbyły się dwa koncerty, a zagrało Akurat i Dżem. Taki niepozorny ten Osiek, a jednak ściągnęli do siebie takie gwiazdy. Zresztą to nie pierwszy raz, bo rok temu były Łzy i Zakopower. Więc muszę przyznać, że nieźle! 🙂 Było bardzo fajnie, występy super, mimo że nie słucham tych zespołów na co dzień, to i tak mi się podobało. Chociaż powtórzę raz jeszcze, że mnie na takich imprezach zawsze i tak najbardziej przyciągają stanowiska gastronomiczne, żeby przekąsić sobie co nieco i pokosztować różnych specjałów. 😉

Pomysł, żeby zostać na weekend, był całkiem niezły. Gdybyśmy wrócili do domu i tak niewiele czasu mielibyśmy dla siebie, bo w połowie niedzieli musielibyśmy się znowu zbierać do wyjazdu. A tak to niedzielę spędziliśmy zupełnie inaczej, razem z mieszkańcami Osieka i okolic na dorocznej imprezie. 😀

-Klaudia
 

Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!

Komentowanie zostało wyłączone.