Mój mąż ma taką pracę, że często musi wyjeżdżać służbowo. Jeździ w przeróżne miejsca, czasami na kilka dni. Przyzwyczaiłam się już do tego, że są takie chwile, kiedy dosłownie wpada do domu tylko po to, by zrobić pranie…
Ostatnio jednak trochę inaczej na to patrzę… Ponieważ niedawno urodziłam dziecko. Ja mam łatwą sytuację – na drugą połowę ciąży dostałam zwolnienie lekarskie, teraz rok macierzyńskiego – ale tatusiowie nie mają takiej taryfy ulgowej. Owszem, należy się tacierzyńskie, ale trzeba je wybrać w porozumieniu z dyrektorem, a nie zawsze jest na to czas. Zresztą to tylko dwa tygodnie… Niewiele czasu, by spędzić czas z nowym członkiem rodziny.
W takiej sytuacji jego wyjazdy służbowe są jeszcze bardziej dotkliwe. I nie chodzi tu o mnie – ja mam moich rodziców do pomocy, którzy mieszkają w pobliżu, więc sobie poradzę, mimo że to mój pierwszy raz jako mama. 😉 Bardziej chodzi mi o męża, który widzi dziecko niemal w tygodniowych odstępach. A z małymi dziećmi to się wszystko tak szybko zmienia, że żal każdej przegapionej chwili.
Dlatego postanowiłam, że w miarę możliwości, na wyjazdy służbowe męża będę jeździła razem z nim. Przedstawił swojemu dyrektorowi sytuację i uzgodnili, że sam będzie wybierał noclegi – niekoniecznie w tym samym miejscu co reszta kolegów.
Zamiast w Oświęcimiu spaliśmy w cichym Osieku
Tym razem jechał do Oświęcimia. Wszyscy zatrzymali się, wiadomo, w centrum, ale dla nas mąż znalazł bardziej domowe warunki – noclegi pracownicze w Osieku. Jest to budynek położony na uboczu, otoczony zielenią i spokojem. Była to idealna okolica, by codziennie wychodzić na spacer z wózkiem lub po-odpoczywać w ogrodzie. Akurat w tym czasie trafił nam się bardzo ładny i słoneczny tydzień, więc praktycznie całe dnie spędzałam poza pokojem i przeszłam Osiek dosłownie wzdłuż i wszerz. 🙂 Dodatkowo mogliśmy korzystać z kuchni – przy małym dziecku to bardzo wygodne. Mogłam też sama gotować obiady, więc tym bardziej czuliśmy się jak u siebie w domu.
Tydzień minął nam bardzo szybko. Teraz wracamy do domu i czeka mnie góra prania i prasowania… 🙂 Wszystko szybko, bo w poniedziałek mąż znowu wyjeżdża. Tym razem sam…
– Żona
Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!
Komentowanie zostało wyłączone.






