Weekend w delegacji – co robić w Małopolsce?
Co robisz, kiedy wyjeżdżasz w podróż służbową i wiesz, że będziesz musiał tam zostać na weekend? Co robisz, kiedy wyjeżdżasz w miejsce, które pochwalić się może ciekawymi terenami i atrakcjami turystycznymi? Co robisz, kiedy wiesz, że akurat na ten weekend będzie przepiękna pogoda? Jedni w takie delegacje zabierają ze sobą książki, inni siedzą cały czas z laptopami i nadrabiają zaległości z filmami, serialami, Facebookiem itp. Ogólnie sposobów jest tak wiele, jak pracowników wyjeżdżających w podróże służbowe. Ja zawsze staram się spędzić czas w jakiś ciekawy sposób, w miarę możliwości aktywnie. Wszystko też oczywiście zależy od tego, z kim jadę. Tym razem była nas szóstka – czterech chłopaków i dwie dziewczyny, ale wszyscy tak samo pozytywnie nastawieni, żeby pozwiedzać okolicę. Weekend zapowiadał się ciekawie!
Osiek, Wadowice, Skawa? To może kajaki?
Spaliśmy w Osieku – to taka miejscowość w województwie małopolskim, niedaleko Wadowic i właśnie Wadowice były celem naszej sobotniej wycieczki. Dowiedzieliśmy się, że jest coś takiego jak Kajaki Na Skawie, czyli że można sobie zorganizować indywidualny spływ kajakiem. Jest dużo tras do wyboru, a firma zapewnia wypożyczenie sprzętu, kamizelek, odbiór z miejsca docelowego oraz opiekę ratowniczą. Można wybrać trasy o różnej długości – na pół godzinki albo nawet na więcej niż 3 godziny. Żadni z nas doświadczeni kajakarze, więc zdecydowaliśmy się na spływ trwający półtorej godziny, tak w sam raz. Kilkoro z nas nigdy nie siedziało wcześniej w kajaku, ale wszyscy zgodnie przyznaliśmy, że jest to na serio duża frajda, nie obyło się oczywiście bez kilku śmiesznych podtopień, w tym jednego telefonu. 😛
Ponieważ przewidzieliśmy już wcześniej, że po kajakach będziemy cali mokrzy, spoceni i zmęczeni, postanowiliśmy jeszcze przed spływem odwiedzić Wadowice. Ja przynajmniej nigdy wcześniej tam nie byłem. Najpierw pochodziliśmy trochę po centrum, potem stanęliśmy pod Oknem Papieskim, a na koniec oczywiście zakosztowaliśmy przepysznych, słynnych papieskich kremówek!
Po powrocie do kwater w Osieku chwilę się ogarnęliśmy, a potem zrobiliśmy sobie ognisko, bo na terenie ośrodka jest miejsce, że można, a nie chciało nam się już wybierać na miasto, żeby coś zjeść, więc kiełbaska i piwko były opcją idealną. 😀
Niedzielę spędziliśmy na relaksie i odwiedziliśmy pobliski ośrodek – Resort Molo. Są tam baseny, plaża, rowerki wodne i przede wszystkim znakomita restauracja, żeby zjeść obiad (szczególnie polecam grillowanego pstrąga!). Trzeba przyznać, że ten luźny dzień był strzałem w dziesiątkę, ponieważ po kajakach powoli zaczynały się nam wkradać zakwasy! ;-P
I w taki oto sposób, wypoczęci i naładowani pozytywną energią, mogliśmy spokojnie rozpocząć w poniedziałek kolejny tydzień pracy. Byle do piątku i wracamy do domu, ale ten weekend w Osieku, Wadowicach i na Skawie na długo pozostanie w pamięci jako bardzo przyjemne przeżycie.
– Rado
Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!
Komentowanie zostało wyłączone.






