Od dziecka interesowałam się szeroko pojętą sztuką. Nawet sama próbowałam sił w tym zakresie, jakaś martwa natura czy coś, problem polegał jednak na tym, że moja martwa natura wyglądała na bardziej martwą niż powinna… Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej zająć się podziwianiem innych niż samodzielnym tworzeniem. Chociaż trzeba też przyznać, że czasami to, co określane jest mianem „sztuki”, moim zdaniem daleko od tego odbiega…
Więc jako, powiedzmy, „koneser” lubię sobie oglądać różne dzieła innych ludzi. Czasami to, co mniej popularne okazuje się bardziej interesujące. Dlatego zamiast znanych, zakolejkowanych muzeów i galerii wybieram miejsca mniej standardowe, w których można czasem znaleźć zaskakujące dzieła. W ciągu ostatnich dwóch lat dużo podróżuję – wymaga tego moja praca – to często trafiam w mało popularne miejsca, gdzie na wyciągnięcie ręki znajdują się mini muzea i izby regionalne, prezentujące kulturowe dziedzictwo danej okolicy.
Ostatnio miałam okazję zajrzeć do Izby Regionalnej przy parafii Św. Mikołaja w Witanowicach. Byłam w tym czasie akurat w Osieku, nocowaliśmy w kwaterach pracowniczych, które również świadczą usługi agroturystyki, a pani właścicielka, zapytana o ciekawe miejsca do odwiedzenia, przedstawiła mi kilka unikatowych propozycji.
Znane muzeum? Nie. Unikatowe eksponaty? Tak.
Wspomniana Izba Regionalna prezentuje lokalne dziedzictwo historyczne i kulturowe. W Izbie zobaczyć można wiele fotografii, historycznych pamiątek lokalnej ludności, obrazy i ręcznie haftowane ornaty, a najcenniejszym eksponatem jest figura Św. Anny Samotrzeć ze szkoły Wita Stwosza. Odbywają się tu również zajęcia edukacyjne z lokalnej tradycji i historii, ale na to akurat czasu mi nie starczyło.
Ciekawym miejscem jest też Galeria Stowarzyszenia Artyści Doliny Karpia „Art Do Ka”. Mieści się w Paszkówce i prezentuje rękodzieło i sztukę artystów z Doliny Karpia, a można tam zobaczyć przeróżne wyroby szydełkowe i hafty, biżuterię, obrazy, wyroby ceramiczne i wiele innych. Też można wziąć udział w warsztatach, żeby podziwiać artystów w trakcie pracy, ale na to znowu nie pozwolił mi czas.
Byłam więc sobie w Osieku, zwiedziłam dwa nowe, ciekawe miejsca – Witanowice i Paszkówkę, zobaczyłam coś unikatowego, a przy okazji bardzo miło spędziłam czas, bo ci, którzy często jeżdżą w podróże służbowe, doskonale zdają sobie sprawę, jak takie wieczory z dala od domu mogą się dłużyć… A wtedy trzeba szukać ciekawych zajęć, a takim właśnie może być poznawanie sztuki lokalnych artystów.
– Justyna
Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!
Komentowanie zostało wyłączone.






