Od dziecka interesowałam się szeroko pojętą sztuką. Nawet sama próbowałam sił w tym zakresie, jakaś martwa natura czy coś, problem polegał jednak na tym, że moja martwa natura wyglądała na bardziej martwą niż powinna… Dlatego doszłam do wniosku, że może lepiej zająć się podziwianiem innych niż samodzielnym tworzeniem. Chociaż trzeba też przyznać, że czasami to, co określane jest mianem „sztuki”,