Tajemniczy ogród w Dolinie Karpia

Czym jest ogród sensoryczny? Takie pytanie nasunęło mi się na myśl, gdy przeglądałam mapkę informacyjną dotyczącą Doliny Karpia. Wymienione tam były pewne oczywiste atrakcje, jak zabytkowe kościoły, izby regionalne, gospodarstwa agroturystyczne, pasieki, pracownie artystyczne itd., no i właśnie między nimi ten tajemniczy ogród sensoryczny, który przykuł moją uwagę. Postanowiłam przyjrzeć mu się trochę bliżej…

Zawitałam w okolice Doliny Karpia, gdy przyjechałam tutaj na delegację. Nocleg miałam wyznaczony w Osieku. Spałam tu już wcześniej, ale jakoś nie dotarła do mnie wtedy informacja, że miejscowość ta należy do historycznej krainy, która słynęła i nadal słynie z połowu karpia. Może dlatego, że było wtedy zimno, szaro i ponuro i nie byłam zainteresowana światem zewnętrznym ani atrakcjami w okolicy. Teraz, skoro przyjechałam tu latem, od razu poprosiłam właścicielkę o jakieś materiały informacyjne. Dni są długie, pogoda wyśmienita, trzeba z tego skorzystać. Mogłabym typowo iść na spacer albo pojechać nad wodę… Ale nie, ja byłam pochłonięta rozwiązywaniem zagadki „zaczarowanego ogrodu”. 😉

 

Wytchnienie dla zmysłów – Ogród Sensoryczny

Z krótkiej informacji na mapce wyczytałam, że Regionalny Ogród Sensoryczny „Salutis”, który mieści się w Oświęcimiu, jest alternatywnym miejscem spotkań integracyjnych i okolicznościowych, a także wspaniałym miejscem do nauki, zabawy i wypoczynku – to ostatnie wydaje się oczywiste, bo przecież od czego są ogrody! 😉 Głównym motywem przewodnim ogrodu jest fakt, że rośliny mogą pełnić również funkcję terapeutyczną. Nowatorska metoda terapii roślinami doczekała się nawet swojej nazwy – hortiterapia, a u jej podstaw leży założenie, że zapachy, kształty, kolory oraz sama struktura roślin oddziaływają na wszystkie zmysły człowieka. Czyli w skrócie, tak jak mamy hipoterapię, czyli terapię z udziałem koni, kynoterapię z udziałem psów, felinoterapię z udziałem kotów, to tak samo mamy hortiterapię, w której z pomocą przychodzą nam rośliny. Ten tajemniczy ogród to po prostu masaż na skołatane nerwy! Mimo że nie udało mi się odwiedzić ogrodu – z wyczytanych informacji wywnioskowałam, że zajęcia są organizowane dla grup – to przynajmniej stałam się mądrzejsza i mogę teraz zaskoczyć znajomych nową ciekawostką. 🙂

– Aneta
 

Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!

Komentowanie zostało wyłączone.