Wycieczka do Pisarzowic

Z Osieka do Pisarzowic – ładowanie pozytywną energią!

Byłam ostatnio na kilka dni w Osieku w podróży służbowej. Co tu robić wieczorami w obcym miejscu? Na zewnątrz jest piękna pogoda, więc spacer zawsze jest ciekawą i mile widzianą opcją. Można zapoznać się z okolicą, odsapnąć po całym dniu pracy, a przede wszystkim rozruszać kości zastane po ośmiu godzinach siedzenia.

Przeglądając informacje o Osieku i okolicy, natrafiłam na coś takiego jak Święto Kwitnących Azalii, które ma miejsce w Szkółce Krzewów Ozdobnych Eugeniusz Pudełek w Pisarzowicach, a to zaledwie 15 kilometrów od miejsca, w którym się zatrzymałam. To było coś, co zdecydowanie chciałam zobaczyć. Sama mam ogród, mam w nim również azalie i rododendrony i wiem, jakie wrażenie potrafią robić te kwiaty, szczególnie gdy sadzone są w dużej ilości.

 

Maj miesiącem kwitnących azalii

Gdy byłam już w okolicy, nietrudno było zobaczyć miejsce docelowe, gdyż przy samej drodze, krzak obok krzaka, posadzonych było chyba z 30 różaneczników, a wszystkie niemal wysokości człowieka. Parking pękał w szwach, ale po dłuższym czasie udało mi się znaleźć wolne miejsce. Cała przyjemność – czyli zwiedzanie ogrodów prywatnych z ogromną kolekcją różaneczników i azalii – kosztowała mnie całe 3 złote! Tak, dokładnie tyle trzeba zapłacić, żeby wejść na teren raju i doładować swoje akumulatory pięknem i pozytywną energią. Bajka! J Chyba jeszcze nigdy nie widziałam tak bogatej kolekcji azalii i rododendronów, naprawdę robi to wrażenie. Po ogrodach można chodzić dosłownie bez końca i tylko cieszyć oczy. Dla chwili odpoczynku i relaksu można usiąść w ogrodowej kawiarni i skusić się na kawę, jednak ludzi jest tak dużo, że swoje trzeba odczekać.

Oprócz zwiedzania prywatnych ogrodów szkółka w Pisarzowicach to też przede wszystkim sklep. Zakochana w rododendronach postanowiłam zaopatrzyć swój ogródek w trzy kolejne odmiany. Dopiero gdy zapakowałam krzewy do bagażnika, uświadomiłam sobie, co ja z nimi zrobię jeszcze przez kolejne dwa dni? Przecież tyle jeszcze będę w delegacji. Ale pani Basia, właścicielka kwater, w których spałam, nie miała nic przeciwko, żeby postawić kwiaty w jej ogrodzie, w ustronnym miejscu, żeby w spokoju doczekały powrotu do domu. 🙂

Co ciekawe, w Pisarzowicach jest jeszcze drugie, ogromne ogrodnictwo – Szkółka Krzewów Ozdobnych i Ogrody Japońskie Pudełko. Skusiłam się na zajrzenie jeszcze tam. Ogród Japoński jest pięknie przygotowany, wszystkie roślinki są misternie poprzycinane, ułożone w ciekawe kompozycje, na środku znajduje się małe jeziorko, a wszystko to razem sprawia, że miejsce jest pełne spokoju i pozytywnej energii.

Zwiedzanie obu ogrodów, kontakt z naturą i przepięknymi kwiatami ukoiły moje skołatane nerwy. 😉 Zaszczepiły również we mnie kilka pomysłów, które zamierzam wykorzystać we własnym ogrodzie. Wypoczęłam, naładowałam się pozytywną energią – mogę wracać jutro do pracy! 🙂

– Magda

 

Masz pytania albo chcesz zarezerwować nocleg? Skontaktuj się z nami!

Komentowanie zostało wyłączone.